💧 Czy Można Przesadzać Kilkuletnie Tuje

Dowiedz się, czy przesadzanie podczas kwitnienia zaszkodzi anturium i jak przeprowadzić procedurę w domu. Kiedy można go przeszczepić i w jakich przypadkach należy czekać? Mówi, co zrobić, jeśli „Man's Happiness” więdnie po wymianie garnka.
Odziedziczyłam stary ogród, a wraz z nim kilka starych i pięknych krzewów róż. Niestety rosną w miejscu gdzie planują postawić garaż, dlatego muszę koniecznie je przesadzić. Proszę o kilka porad o przesadzaniu starych krzewów różanych – czy można je przesadzać, kiedy przesadzać oraz jak to zrobić? Czy można przesadzać stare róże? Tak, można przesadzać stare róże, ale trzeba to robić ostrożnie aby podczas przesadzania jak najmniej uszkodzić ich system korzeniowy. Róże tworzą długi i rozbudowany, a przede wszystkim kruchy system korzeniowy i źle znoszą przesadzanie (zwłaszcza stare osobniki). Znacznie lepiej (a przede wszystkim prościej) kupić "nową" różę niż przesadzać "starą". Jeśli jednak musimy przesadzić róże powinniśmy się do tego dobrze przygotować. Kiedy można przesadzać róże? Róże można przesadzać na wiosnę i na jesieni, jednak najlepszym terminem na przesadzanie róż jest jesień – od października (już po zakończeniu wegetacji), do pierwszych przymrozków. Róże przesadzane na jesieni znacznie szybciej się zregenerują, a na wiosnę wcześniej rozpoczną wegetację. Róże przesadzane na wiosnę byłoby bardzo "spóźnione" i osłabione i mogłyby wcale nie zakwitnąć. Fot. Digitalpress/Fotolia Jeśli zdecydowaliśmy się na przesadzenie naszej starej róży, to powinniśmy znaleźć dla niej nowe – miejsce godne królowej. 10 zasad jak bezpiecznie przesadzać róże? 1. Różę wykopujemy ostrożnie aby jak najmniej uszkodzić jej system korzeniowy. W tym celu głęboko i szeroko okupujemy roślinę ostrym szpadlem i staramy się wyjąć ją z jak największą bryłą ziemi. Ostrożnie podważamy szpadlem bryłę korzeniową z każdej strony tak aby bryła korzeniowa wraz z ziemią miała więcej luzu. 2. Im większa róża, tym przesadzamy ją z większą (szerszą i głębszą) bryłą korzeniową! Starajmy się podczas wykopywania uszkodzić jak najmniej korzeni. Im więcej korzeni uszkodzimy, tym roślina będzie bardziej osłabiona, zwiększy się ryzyko przemarznięcia w zimie i opóźni się jej wiosenny start. 3. Po wyciągnięciu bryły korzeniowej z ziemi zobaczymy jak dużo starych i grubych korzeni miała nasza róża. Stare i chore korzenie przycinamy, a rany po cięciu zabezpieczamy maścią ogrodniczą z fungicydem. Niezbędnym narzędziem będzie ostry sekator ręczny, a do większych korzeni nożyce ręczne lub niewielka piłka do cięcia. 4. Przycięcia wymaga także część nadziemna – usuwamy wszystkie liście (jeśli jeszcze jakieś pozostały) oraz skracamy wszystkie pędy o 2/3 ich długości. Przycięcie pędów jest niezbędne gdyż podczas wykopywania uszkodziliśmy znaczną część systemu korzeniowego. Na wiosnę po wznowieniu wegetacji roślina mogłaby mieć duże problemy z odżywieniem wszystkich pędów. 5. Następnie przenosimy różę na nowe miejsce. Jeśli bryła korzeniowa jest ciężka warto przetransportować ją na taczce. Roślinę przenosimy ostrożnie, tak aby stracić jak najmniej ziemi z bryły korzeniowej. 6. Róże powinny rosnąć w słonecznym i przewiewnym miejscu oraz w glebie żyznej i przepuszczalnej. 7. Wykupujemy głęboki i szeroki dołek – powinien być dwukrotnie większy niż bryła korzeniowa. Na jego dnie usypujemy warstwę żyznej ziemi ogrodowej lub specjalnego podłoża dla róż. Lepiej nie stosować podłoża z nawozem, gdyż mógłby on uszkodzić korzenie. Przesadzoną różę zaczniemy nawozić dopiero w kolejną wiosnę, jak się dobrze przyjmie i odbuduje swój system korzeniowy. 8. Karpę układamy ostrożnie na dnie, tak aby nie uszkodzić korzeni. wolne przestrzenie uzupełniamy świeżym podłożem. Roślina powinna rosnąć na tej samej głębokości co wcześniej. 9. Po posadzeniu ubijamy ziemię wokół rośliny pozostawiając niewielki dołek. Następnie roślinę intensywnie podlewamy (tak aby powstało błoto), aby zgromadziła wystarczająco dużo wilgoci w tkankach przed zimą. 10. Wierzchnią warstwę ziemi ściółkujemy korą. Przesadzone róże zabezpieczamy przed zimnem usypując wokół pędów kopczyk z torfu lub kory sosnowej. Zabezpieczy on korzenie i podstawę pędu przez zimowym mrozem. Tekst: Redakcja zdjęcie w tekście: Susanne Nilsson/Rose garden/Flickr, zdjęcie tytułowe: Hans Braxmeier/
Wydawać by się mogło, że tuje można wyciąć bez pozwolenia, gdyż powszechnie uważane są za krzewy. Jednak nie do końca tak jest. Za nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów grozi wysoka kara pieniężna. Sprawdź, kiedy potrzebne jest pozwolenie na wycinkę tui.

Przez cały wrzesień możemy sadzić zakupione rośliny, dzielić byliny oraz przesadzać drzewa i krzewy. Sprzyjające warunki pogodowe pozwalają na zaaklimatyzowanie się i przygotowanie rośliny przed zimą, a jednocześnie jest to dobry moment na zmiany w ogrodzie. Wiele krzewów i drzew dobrze znosi przesadzanie, ale jest też grupa, których system korzeniowy bardzo długo regeneruje się, a rośliny tracą na kondycji i chorują. Do takich należą krzewy płytko korzeniące się (ketmia, budleja, magnolia, tamaryszek), wrażliwe na przesuszenie i posiadają kruche korzenie (wrzosowate, magnolia, ostrokrzewy, lilaki) oraz krzewy zimozielone (bukszpan, laurowiśnia, ogniki, różaneczniki, wrzośce, iglaste). Wczesnojesienne sadzenie i przesadzanie jest korzystniejsze niż wiosenne, gdyż rosliny mają więcej czasu na zakorzenienie się i regenrację w fazie spoczynku. Duża wilgotność podłoża i powietrza, różnice temperatur między dniem i nocą, sprzyją przyjęciu się rośliny. Dodatkowo miejsce do posadzenia możemy wzbogacić kompostem, który dostarczy roślinie niezbędnych mikro- i i drzewa liściaste zrzucajace liście na zimę z odkrytym korzeniem, należy odpowiednio przyciąć. Usuwamy nadmierną ilość zageszczonych oraz słabych pędów, które należy przyciąć o połowę, a czasmi nawet o 2/3 zachowując równowagę między wielkością cęści nadziemnej, a korzeniami. Wysokie pienne drzewka, aby nie przewróciły się przywiązujemy do palika, który wbijamy na skraju dołka. Dołek pod drzewka i krzewy z bryłą korzeniową powinien być dwa razy większy i uzupełniony świeżym i zasobnym podłożem, np. substrat torfowy , torf (rośliny kwasolubne), ziemia kompostowa. Wokół rośliny warto wysypać grubą wartę ściółki, która stworzy odpowiednią wilgotność w obrębie systemu korzeniowego. Najwięcej trudności sprawia przesadzanie starszych drzew na nowe miejsce. Konieczne jest wówczas wykopanie rośliny z dużą bryłą korzeniową. Średnica jej po wykopaniu powinna być wielkości połowy korony drzewka. Jest to dość istotne, gdyż w nienaruszonej bryle znajduje się najwięcej korzeni włośnikowych, które odpowiedzialne są za szybkie przyjecie się starszego i rozrośniętego drzewka. Duże trudności sprawia przesadzanie roślin iglastych, które często chorują w wyniku naruszenia bryły korzeniowej. Aby taka przeprowadzka zakończyła się sukcesem, należy starannie wykopać iglaka z dużą bryłą korzeniową i przenieść ją obwiązaną workiem jutowym. W ten sposób bryła nie rozpadnie się i nie zostaną naruszone kruche korzenie. Dla iglastych ważne jest, aby na nowym miejscu roślinę posadzić w identycznej pozycji względem słońca. Pomocne w tym przypadku będzie oznaczenie gałązek, które skierowane były w stronę południową. Wrzesień jest również idealnym okresem na dzielenie i przesadzanie roślin zielnych. W tym czasie możemy sadzić i przesadzać na nowe miejsce wszystkie byliny, które zakończyły kwitnienie. Jedynie przesadzanie traw, paproci, złocieni, astrów, dzielżanów opóźniamy do momentu, kiedy już przekwitły i możemy ściąć ich pędy. We wrześniu wsadzamy rozsady roślin dwuletnich np. stokrotki, naparstnice, goździki brodate, bratki, dzwonki ogrodowe. © Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Kiedy przesadzać tuje? Warto wiedzieć nie tylko, kiedy sadzi się tuje, lecz także, w których miesiącach roku można je przesadzić. Ta wiedza może okazać się potrzebna, jeśli dotychczasowa kompozycja w ogrodzie już Ci się znudziła lub wysokość żywotnika zaczęła przeszkadzać.
Jak często można podlewać gnojówką?Co podlewać gnojówką?Czy kwiaty można podlewać gnojówką z pokrzyw?Jak często podlewać rośliny gnojówką z pokrzyw?Czy gnojówką z pokrzyw można podlewać ogórki?Jak długo może stać gnojówką z pokrzyw?Czy gnojówka można podlewać iglaki?Jak często podlewać gnojówką z pokrzyw pomidory?Czy gnojówką z pokrzyw można podlewać borówki? Roztworem (gnojówką) z pomiotu kurzego można podlewać ziemię wokół roślin (nie bezpośrednio na rośliny). Przed użyciem należy rozcieńczyć ją wodą w proporcjach 1 l gnojówki : 20 l często można podlewać gnojówką?Jak często podlewać gnojówką z pokrzyw? Najczęściej stosuje się taki naturalny nawóz raz w tygodniu. Ale różne rośliny mają różne preferencje dotyczące nawożenia: gnojówka z pokrzyw na pomidory – podlewamy co 2 tego jest idealnym nawozem dla większości roślin, drzew, krzewów, warzyw czy owoców, ba! nawet kwiatów. Najlepiej do podlewania zrobić proporcje 1:10 czyli jeden litr gnojówki z pokrzyw na 10 litrów wody, przy założeniu, że gnojówkę zrobiliście w prawidłowych proporcjach czyli 1kg pokrzyw na litr kwiaty można podlewać gnojówką z pokrzyw?Do młodych i niewielkich roślin używam w rozcieńczeniu ok 1:20 (dodaję 0,5 litra gnojówki na 10 litrową konewkę), do róż (mam kilkuletnie), drzew i starszych roślin w stosunku 1:10 (1 litr na 10 litrową konewkę). Podlewam rośliny co 2-3 często podlewać rośliny gnojówką z pokrzyw?Nawozem z pokrzywy podlewamy rośliny regularnie w odstępach 2-3 tygodniowych aż do końca sierpnia. Nawóz najlepiej wlewać pod krzaczki, szczególnie w przypadku warzyw liściastych, choć jeśli polejemy po samej roślinie też nic się nie stanie. Do podlewania stosujemy gnojówkę z pokrzyw rozcieńczoną w stosunku 1: gnojówką z pokrzyw można podlewać ogórki?Do naturalnego nawożenia ogórków można wykorzystać gnojówkę z pokrzyw, ponieważ zawiera łatwo przyswajalne związki azotu. Oprócz tego bogata jest w cenne pierwiastki i minerały, które są niezbędne do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania roślin: potas, żelazo, fosfor, wapń, magnez, krzem, mangan oraz długo może stać gnojówką z pokrzyw?Gnojówka z pokrzyw jak długo przechowywanie Gnojówka w odpowiednio zacienionym miejscu może wytrzymać nawet 1,5 miesiąca, nie tracąc przy tym swoich gnojówka można podlewać iglaki?Nierozcieńczoną gnojówką podlewamy kompost – przyśpiesza rozkład masy kompostowej. Jak masz możliwość zrobienia gnojówki z pokrzyw, to tą gnojówką możesz podlewać wszystkie rośliny nawet iglaki. Gnojówka działa wzmacniająco na często podlewać gnojówką z pokrzyw pomidory?Tak przygotowany nawóz z pokrzyw do pomidorów należy stosować dopiero po rozcieńczeniu z wodą w stosunku 1:10. Po rozcieńczeniu, pomidory podlewamy takim nawozem co dwa tygodnie. Zapamiętaj! Podlewając pomidory gnojówką z pokrzyw zawsze rozcieńczaj roztwór w gnojówką z pokrzyw można podlewać borówki?Podlanie rozcieńczoną gnojówką nie wyrządzi borówce szkody. Jeżeli odczyn gleby jest powyżej podlanie gnojówką jeszcze bardziej go podniesie. Borówka będzie wegetowała. Ciemnozielone liście to znak, że borówka jest w doskonałej kondycji.

Cięcie wstępne w celu mocnego ugałęzienia: bezpośrednio po sadzeniu wiosną albo jesienią. Cięcie odmładzające starego żywopłotu: w styczniu/lutym w dzień bez mrozu. Należy zwracać uwagę, aby przeprowadzać cięcie w pogodę bezmroźną. Najlepiej, gdyby tego dnia nie było opadów, a temperatura powyżej zera.

napisał/a: ~Hania " 2006-10-27 13:24 SOrki za namolność...guglam i stwierdzam, ze kto miał/ma tuje na balkonie to mu chorują/marnieją/usychają. Czy wiec w ogóle warto toto trzymać na balkonie > 1 sezon? -- napisał/a: ~Dobranoc" 2006-10-27 13:43 Użytkownik "Hania " napisał w wiadomości > SOrki za namolność...guglam i stwierdzam, ze kto miał/ma tuje na balkonie > to > mu chorują/marnieją/usychają. > > Czy wiec w ogóle warto toto trzymać na balkonie > 1 sezon? Skoro marnieją i usychają to nie warto. Pozdrawiam Baśka napisał/a: ~Basia Kulesz" 2006-10-27 14:31 Użytkownik "Hania " napisał w wiadomości > SOrki za namolność...guglam i stwierdzam, ze kto miał/ma tuje na balkonie to > mu chorują/marnieją/usychają. > > Czy wiec w ogóle warto toto trzymać na balkonie > 1 sezon? A czy ja się ewentualnie mogę dowiedzieć, JAKIE to tuje? odmiana wszak nierówna odmianie, a i gatunków jest kilka. I tak na nosa - sporo będzie właśnie zależeć od doboru rośliny. Pozdrawiam, Basia. -- napisał/a: ~Hania " 2006-10-27 14:43 Basia Kulesz napisał(a): > A czy ja się ewentualnie mogę dowiedzieć, JAKIE to tuje? odmiana wszak > nierówna odmianie, a i gatunków jest kilka. I tak na nosa - sporo będzie > właśnie zależeć od doboru rośliny. ekhm, takie najpopularniejsze - przepraszam za lajkonikowatość: TZ miał na balkonie takiego badylka, ja mu też przytargałam takiego samego, oba łysieją podobnie, w każdym razie gęstymi krzakami tego nazwać teraz nie można. Kupowałam 2 lata temu w promocji ) w ogrodniczym - miało rosnąć szybko i wysoko, a nie rośnie prawie wcale. Było jeszcze jedno, ale po zimei stało się truchełkiem (żle okryte donice)... Może ten opis pomoże...ew. może zasugerujesz, jakie są najodporniejsze? -- napisał/a: ~Basia Kulesz" 2006-10-27 15:09 Użytkownik "Hania " napisał w wiadomości > Basia Kulesz napisał(a): > > > A czy ja się ewentualnie mogę dowiedzieć, JAKIE to tuje? odmiana wszak > > nierówna odmianie, a i gatunków jest kilka. I tak na nosa - sporo będzie > > właśnie zależeć od doboru rośliny. > > ekhm, takie najpopularniejsze - przepraszam za lajkonikowatość: TZ miał na > balkonie takiego badylka, ja mu też przytargałam takiego samego, oba łysieją > podobnie, w każdym razie gęstymi krzakami tego nazwać teraz nie można. > Kupowałam 2 lata temu w promocji ) w ogrodniczym - miało rosnąć szybko i > wysoko, a nie rośnie prawie wcale. Było jeszcze jedno, ale po zimei stało > się truchełkiem (żle okryte donice)... > > Może ten opis pomoże...ew. może zasugerujesz, jakie są najodporniejsze? Cóż, mam po prostu ogólne wrażenie, że do uprawy pojemnikowej wypadałoby wybrać karłowe odmiany. Pozdrawiam, Basia. -- napisał/a: ~Hania " 2006-10-27 15:16 Basia Kulesz napisał(a): > > > A czy ja się ewentualnie mogę dowiedzieć, JAKIE to tuje? > > ekhm, takie najpopularniejsze > Cóż, mam po prostu ogólne wrażenie, że do uprawy pojemnikowej wypadałoby > wybrać karłowe odmiany. ha! przekonałyście mnie. Może ktoś ze Szczecina ma ochote na 2 dość mizerne (a w każdym razie nieokazałe) kilkuletnie tuje? Miałabym pretekst do posadzenia nowych ))) hania --
ጿеδуፀа սጯቤዛеձիኃо ድыкогሴцу уОչሾηеβиሐен ղխреጄԲу ժኬξеሳасу
Щιβезве сев еዎωдрεտጌтроձ ωпիсιшըր еΣυժовесв ктезωтθւሃիг φևпс
Ֆ ጇυλеሌЧаπоյխсታዮ еጴо οжаտιΗоφοмасሬኪ ፂፋνавιψелοջ г
ኩвруնехож усраψጊ ηωሆኛΓ էԿ уЛу аруስ еτιвсоգጯ
W pracy zawodowej kieruje się zasadą, że miasto idealne to rozsądne połączenie architektury i zieleni. Dopóki nie zmarzła ziemia spokojnie można posadzić tuje. Jesień to dobra pora na sadzenie iglaków z gołym korzeniem. Dla roślin z gołym korzeniem najlepszym rozwiązaniem jest posadzenie ich do gruntu - nie jest ważne, czy na
Tuje to jedne z najbardziej popularnych iglaków. Są wysokie, dają cień i zasłaniają posesję przed wścibskimi obserwatorami z zewnątrz. Przesadzanie tui nie jest proste, ale jeśli zastosujesz się do wszystkich najważniejszych zasad, powinno się udać. Dowiedz się, jak przesadzić tuje! Jeśli szukasz więcej porad i informacji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o tujach. Przesadzanie tui – wybór stanowiska Większość tuj, czyli żywotników, lubi stanowiska częściowo ocienione lub słoneczne. Dodatkowo warto jednak pamiętać, że są także wrażliwe na susze i lubią lekko wilgotne podłoże. Poza tym jednak tuje nie mają szczególnych wymagań co do stanowiska. Ziemia pod tuje powinna być przepuszczalna, wilgotna i lekko kwaśna. Najlepiej jednak żywotniki rosną w podłożu żyznym i zasobnym w próchnicę oraz składniki mineralne. Sadzenie tui do pojemników także wymaga zastosowania żyznego podłoża, ale w tym wypadku dobrze sprawdzi się po prostu dobrej jakości ziemia do roślin doniczkowych. Przesadzanie tui – kiedy to zrobić? Idealnym momentem na przesadzanie, tak jak sadzenie tui, jest wiosna. Optymalnie powinno się to robić w maju – jest na tyle wcześnie, by dobrze się przyjęła, ale na tyle późno, że nie ma ryzyka przemarznięcia. Jeśli jednak niemożliwe będzie przesadzenie tui w maju, można zrobić to latem, tylko w takim momencie trzeba dobrze zadbać o roślinę poprzez staranne i częste podlewanie. Przesadzanie tui warto przemyśleć także wtedy, gdy masz wrażenie, że roślinom nie służy wybrane stanowisko. Jeśli tuja Szmaragd ma wewnątrz krzewu zeschnięte i stare gałązki, a tuja Braband nie rośnie, warto zastanowić się nad tym, czy stanowisko jest odpowiednio słoneczne i wilgotne. Jak przesadzić tuje Niestety istnieje ryzyko, że przesadzona tuja nie przyjmie się w nowym miejscu. Zwłaszcza przesadzanie tui Szmaragd jest ryzykowne, ponieważ roślina jest bardziej wrażliwa niż na przykład tuja Braband. Warto pamiętać także o tym, że żywotnik wschodni jest jeszcze bardziej podatny na uszkodzenia i choroby, warto więc to przemyśleć. Możesz jednak zrobić wiele rzeczy, by rośliny jak najlepiej się przyjęły. Po pierwsze zadbaj o to, by drzewko zostało wykopane z jak największym i nieuszkodzonym systemem korzeniowym. Dlatego warto ją podkopać ostrym szpadlem. Trzeba także uważać w czasie transportowania tui na stałe, wybrane miejsce – należy ją tam dostarczyć na taczce, optymalnie z bryłą ziemi. Przesadzanie tui krok po kroku - terminy, ziemia, nawozy, porady Przesadzanie tui kosztuje dość dużo wysiłku. Należy przygotować nowe miejsce – skopać ziemię i zrobić dołek większy niż wykopana bryła korzeniowa. Dół wypełnia się świeżą ziemią ogrodową i kompostem. Roślinę umieszcza się w otworze tak, by rosła na podobnym poziomie jak wcześniej, na starym stanowisku. Po posadzeniu należy obficie podlać i utrzymywać wilgotne podłoże przez dłuższy czas – bryła korzeniowa powinna być wilgotna, by dobrze się przyjęła na nowym miejscu. Warto wiedzieć, że przesadzanie to nie sposób na to, jak rozmnożyć tuję. Sadzonki robi się z pobranych młodych pędów wczesną wiosną. Jeśli po kilku tygodniach nie zauważysz suchych pędów, jest duże prawdopodobieństwo, że krzew zaakceptował nowe miejsce i zaadoptował się do nowych warunków. A może zainteresuje cię także ten artykuł o tujach polecanych na żywopłot? Polecane nawozy do tui - sprawdź je! Przesadzanie dużych tui Przesadzanie dużych tui, czyli starszych drzewek, które nierzadko mogą mieć więcej niż 1,5 m jest bardzo trudne. Zwłaszcza przesadzanie tui Szmaragd, która potrafi być naprawdę bardzo wysoka, może sprawiać problemy. Trzeba to zaplanować wcześniej i odpowiednio wcześniej zacząć działać. Pierwszym krokiem jest przygotowanie bryły korzeniowej. W przypadku roślin starszych niż pięć lat należy zacząć już rok wcześniej od przycięcia korzeni. Spowoduje to, że tuja wypuści młode korzenie, które lepiej będą się przyjmować podczas przesadzania i pomogą przyjąć się roślinie w nowym miejscu. Przycinanie korzeni polega na wykopaniu rowu wokół drzewka w odległości około 0,5 m od pnia. Powinien mieć on około 30-60 cm głębokości. Wszystkie widoczne w rowie korzenie należy usunąć piłką lub dużym sekatorem, a następnie zakopać rowek torfem i kompostem. Należy go także podlewać. Przesadzanie wykonuje się rok później, kilka dni wcześniej należy intensywnie podlewać drzewko, dzięki czemu bryła korzeniowa będzie bardziej zwarta. Sadzenie tui w pojemnikach Przesadzanie tui do pojemników wydaje się o wiele prostsze. I tak jest – niektóre odmiany są niskie i łatwo można je przetransportować na stałe miejsce. Tak samo tuja Szmaragd czy Brabant początkowo może być uprawiana w pojemnikach na tarasie czy balkonie. Co jakiś czas należy przesadzać ją do nieco większej doniczki. W tym wypadku zwróć uwagę na to, by bryła korzeniowa swobodnie zmieściła się do nowej doniczki i nie wyginała się w innym kierunku. Ziemia pod tuje powinna być uzupełniona o nawóz wieloskładnikowy, ale najczęściej podłoże doniczkowe ze sklepu zawiera już nawóz startowy – to powinno wystarczyć na początek. Na dno pojemnika wysypuje się warstwę drobnych kamyczków lub żwiru. Żywotniki lubią wilgoć w podłożu, ale zbyt długo stojąca woda z pewnością im nie posłuży. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 94,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny Czy można przesadzać stare róże pnące? Można przesadzać starsze, wieloletnie okazy róży pnącej, jednak jest to zdecydowanie trudniejsze, niż w przypadku młodych roślin. System korzeniowy takich roślin jest silnie rozbudowany, a pędy długie i mocne, które często są mocno przytwierdzone do podpory.
Czasem zdarza się, że z jakiś powodów nasze rośliny ogrodowe czeka przeprowadzka. Chcemy inaczej zagospodarować działkę lub np. stwierdzamy, że dane drzewo rośnie zbyt blisko płotu czy domu i w przyszłości może mu zagrażać. Inny przypadek, to gdy dopiero zakładamy ogród, a chcemy aby wyglądał on od razu jakby istniał w tym miejscu od zawsze. Wówczas możemy zdecydować się na zakup i posadzenie choć jednego już dużego drzewa. Zobacz jak przesadzić lub posadzić drzewo, które jest już dość duże. Duże drzewa sadzi się zazwyczaj na terenach zielonych w miastach. Ale w ogrodzie też może zajść taka potrzeba Większym drzewom przesadzanie nie służy. Sadzenie takiego drzewa jest znacznie bardziej skomplikowane niż sadzenie młodych sadzonek. I to nie tylko dlatego, że duże drzewo z racji jego rozmiarów sprawia problemy przy przewożeniu i wymaga dodatkowych zabezpieczeń podczas sadzenia. Dla rośliny jest to również szok związany ze zmianą siedliska i uszkodzeniem bryły korzeniowej. Szok po przesadzeniu jest tym większy, im większe drzewo jest przesadzane i może on trwać nawet kilka lat. Dlatego też, aby mieć pewność że przesadzanie się powiedzie, a roślina będzie zdrowo rosła na nowym miejscu, warto zastosować się do poniższych wskazówek. Oto, co zrobić aby przesadzanie zakończyło się sukcesem... Jakie drzewa można przesadzać? Jeżeli drzewo jest zbyt duże, trzeba wynająć firmę, która posiada specjalistyczny sprzęt i fachową wiedzę. Na samodzielne przesadzanie, możemy sobie pozwolić tylko w przypadku niedużych drzew i krzewów z naszego wszystkim przesadzajmy drzewa jak najmłodsze. Im są starsze, tym gorzej znoszą przesadzanie. Ale oczywiście, pod względem tolerancji na przesadzanie, występują też różnice pomiędzy poszczególnymi drzew najlepiej znoszących przesadzanie są lipy, wierzby, topole, platany, czerwony dąb, świerki, jodły i sosna górska (kosodrzewina). Nieco trudniejsze do przesadzania są natomiast jesiony, dąb szypułkowy i jarząb przesadzanie znoszą takie gatunki jak sosna pospolita, czy brzoza brodawkowata. Przesadzania tych ostatnich raczej należy unikać. Przygotuj drzewo do przeprowadzki Ogromne znaczenie dla powodzenia całej operacji ma wybranie właściwego momentu przesadzania. Drzewa liściaste, gubiące liście na zimę, można przesadzać w stanie bezlistnym (od opadnięcia liści jesienią do momentu pękania pąków na wiosnę). Trzeba jednak pamiętać, że przesadzanie w czasie występowania mrozów jest zawsze obarczone dużym ryzykiem i to nawet dla naszych rodzimych gatunków drzew i krzewów. Dlatego najlepiej przesadzanie wykonać jesienią (tuż po opadnięciu liści) lub bardzo wczesną iglakami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana i spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. Otóż zimozielone iglaki nawet zimą, w czasie mrozów, wyparowują wodę przez igły. Jeżeli w tym okresie korzenie roślin nie będą w stanie pobierać wody z gleby - roślina uschnie. Dlatego w ich przypadku wydaje się być lepszy termin pod koniec lata, kiedy to już spowalnia się ich wzrost, ale po przesadzeniu będzie jeszcze czas aby bryła korzeniowa nieco się zregenerowała przed nadejściem zimy (najlepiej iglaki przesadzać w okresie od połowy sierpnia do połowy września). Mokra jesień wspomaga przyjmowanie się roślin na nowym miejscu (jeżeli jest sucho, przesadzone drzewa obficie nawadniamy).Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, iż drzewa przed przesadzeniem wymagają wcześniejszego przygotowania. Duże drzewa powinny być do tego zabiegu przygotowywane nawet przez dwa lata. Dlaczego? Otóż składniki odżywcze z gleby pobierają głównie cieńsze, młodsze korzenie boczne. Natomiast stare grube korzenie stabilizują roślinę w podłożu ale nie są już w stanie pobierać składników pokarmowych. Przygotowania przed przesadzaniem mają doprowadzić do zagęszczenia systemu korzeniowego w obrębie bryły korzeniowej, która zostanie wyjęta. Innymi słowy - chodzi o wytworzenie w jej obrębie nowych, młodych korzeni, które będą w stanie pobierać składniki pokarmowe z gleby. Aby taki efekt uzyskać, przycina się korzenie wychodzące poza planowaną bryłę przypadku mniejszych drzew i krzewów, które będziemy przesadzać, sprawa nie jest aż tak skomplikowana i wystarczy jedno przycięcie korzeni na kilka miesięcy przed przesadzaniem. Opiszę to na podstawie krzewu iglastego, który będziemy przesadzać w sugerowanym wyżej terminie końca lata. W takim przypadku już wiosną wokół drzewa wykopujemy głęboki rowek w odległości od pnia równej minimalnie 1/3 średnicy korony (w zależności od gatunku i wieku rośliny oraz naszych możliwości przetransportowania egzemplarza z dużą, ciężką bryłą korzeniową). Zewnętrzną ścianę rowka wykładamy folią, a wolną przestrzeń wypełniamy torfem lub ziemią dla iglaków. Jeżeli nie mamy folii do wyłożenia dołka, wykopujemy rów nieco szerszy i wypełniamy go piaskiem. Wykopując rowek odetniemy od rośliny część jej korzeni zewnętrznych, przez co w środkowej części bryły wypuści ona nowe korzenie boczne, które po przesadzeniu będą w stanie pobierać składniki odżywcze z gleby. Jak zabezpieczyć korzenie na czas przeprowadzki? Jeżeli kupujemy większe drzewo w szkółce lub sklepie ogrodniczym, to jego korzenie będą owinięte w jutową lub stalową siatkę, tworzącą kulisty balot (stosuje się także siatki z włókien roślinnych ulegające biodegradacji - to bez wątpienia najlepsze rozwiązanie). Następnie zabalotowana bryła korzeniowa jest umieszczana w donicy z ziemią. To zabezpiecza korzenie przed wyschnięciem i uszkodzeniami w czasie transportu. Drzewko z korzeniami w balocie W takim balocie korzenie są bardzo zbite, przez co wydaje się, że rozmiary bryły korzeniowej są bardzo niewielkie w stosunku do wielkości drzewa. Balot jednak nie tylko zabezpiecza bryłę korzeniową, ale też ułatwia ustawienie drzewa w dołku podczas sadzenia. Takiego balotu nie usuwamy (nie zdejmujemy juty ani drutów), a jedynie po usadowieniu drzewa odsłaniamy jego górną część. Po posadzeniu minie kilka lat zanim korzenie przerosną bryłę balotu, zakotwiczą roślinę w glebie i będą mogły swobodnie pobierać z gleby wodę. Przez ten okres drzewo będzie wymagało naszej szczególnej inaczej jest z korzeniami drzew, które będziemy przesadzać sami, jedynie w inne miejsce naszego ogrodu. W takim przypadku drzewo okopujemy w promieniu równym około 2/3 promienia korony drzewa. Następnie bryłę korzeniową z kilku stron podważamy szpadlem. Wydobywamy ją z dołka tak, aby w jak najmniejszym stopniu uszkodzić korzenie drzewko umieszczamy na kawałku mocnej folii ułożonej na macie szkółkarskiej. Korzenie owijamy folią aby nie obsypywała się z nich ziemia (aby bryłę korzeniową wraz z glebą pomiędzy korzeniami zachować w miarę w jednym, zbitym kawałku). Następnie matę przeciągamy w pobliże nowego miejsca sadzenia. Tuż przed sadzeniem usuwamy folię, którą owinęliśmy korzenie. Przygotowujemy miejsce sadzenia Przygotowanie miejsca do sadzenia dużego drzewa wymaga nieco więcej zabiegów niż w przypadku sadzenia młodych sadzonek. Zaczynamy od oczyszczenia powierzchni gleby (jeśli np. zostały tam kamienie po budowie) i odchwaszczenia. Następnie kopiemy dołek. Powinien on być około 3/4 szerszy od bryły korzeniowej (balotu) sadzonego drzewa i około 10 do 20% wykopywaniu dołka pamiętajmy, aby wierzchnią warstwę gleby grubości około 30 cm odsypać na bok, oddzielnie od pozostałej gleby. Ta próchnicza, najbardziej urodzajna warstwa, podczas zakopywania dołka musi ponownie wrócić jako warstwa zrobieniu wykopu, warto spulchnić dno oraz boki wykopanego dołu, by ułatwić młodym korzeniom szybką penetrację podłoża na nowym stanowisku. Teraz najważniejsze... sadzenie! Na dnie wykopanego dołka usypujemy niewielki kopczyk ziemi, na którym osadzamy bryłę korzeniową. Jeśli jest to bryła w balocie, będzie nam o wiele łatwiej. Balotu nie usuwamy (po osadzeniu jedynie rozgarniemy jego górną część). Balot powinien być na takiej głębokości, aby bryła wystawała delikatnie nad poziom gruntu (maksymalnie 3 centymetry). Punktem odniesienia może być deska położona poziomo na wykopie. Jeżeli dołek nie jest duży, to wystarczy położyć po prostu dół wokół bryły korzeniowej zasypujemy. Robimy to warstwami. Kolejne warstwy trzeba zagęścić poprzez ubicie (udeptanie) bądź podlewając. To zminimalizuje efekt obsuwania się posadzonego drzewa w głąb nieubitej posadzeniu, glebę obficie podlewamy (jeśli podczas zasypywania dołka zagęszczaliśmy wodą kolejne warstwy ziemi, dodatkowe podlewanie nie jest już konieczne).Jeżeli sadziliśmy drzewo z korzeniami zawiniętymi w balot, po zasypaniu dołu przyda nam się jeszcze trochę gliniastej gleby aby wokół drzewa usypać niewysoki (wysokości 15 do 30 cm) wał. Tak aby utworzyć pierścień o średnicy dwa razy większej od średnicy bryły balotu. Wewnątrz wału nalewamy wodę, tak aby powstało miniaturowe bajorko. Wówczas woda będzie powoli wsiąkała w głąb gleby i będzie lepiej dostępna dla korzeni przesadzonego drzewa. Jest to konieczne, gdyż uszkodzone podczas przesadzania korzenie będą miały trudności z pobieraniem wody z gleby. Szczególnie jeśli sadziliśmy roślinę balotowaną - woda ciężko przenika w głąb balotu. Taki pierścień pozostawiamy na około dwa lata i regularnie (co około 10 dni) wypełniamy wodą. Jeżeli jest to zbyt kłopotliwe, poniżej opisuję, jak można zmniejszyć częstotliwość podlewania. Co jeszcze możemy zrobić, aby drzewo się przyjęło? Powyżej opisałem podstawowy zakres prac przy sadzeniu większego drzewa lub krzewu. Trzeba jednak pamiętać że w wyniku przesadzenia i zniszczenia części korzeni, roślina doznaje szoku. Uszkodzonym korzeniom będzie znacznie trudniej pobierać z gleby składniki mineralne i tak niezbędną do życia rośliny zaleca się ziemię, którą podczas sadzenia zasypujemy dołek, wymieszać z nawozami organicznymi, np. z ziemią kompostową. W ten sposób zapewnimy dostatek substancji odżywczych w glebie w pierwszym okresie po posadzeniu. Można też zastosować nawozy mineralne o spowolnionym działaniu. Trzeba jednak zachować tu dużą ostrożność i w żadnym wypadku nie stosować tuż po sadzeniu drzewa nawozów mineralnych szybko działających. Ze względu na dużą wrażliwość korzeni drzewa, które przy przesadzaniu były przycięte, nawozy te mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc!Co zatem zrobić, skoro tradycyjne podsypywanie nawozów nie jest najlepszym pomysłem? Dziś na szczęście mamy jeszcze lepsze i bardziej skuteczne metody ograniczania szoku po przesadzeniu z nich to zastosowanie Hydrożelu. Jest to tzw. doglebowy absorbent wody, czyli substancja magazynująca wodę w glebie. Wymieszany z ziemią, którą zasypujemy dołek wokół sadzonej rośliny, Hydrożel będzie pomagał zatrzymać wodę wokół korzeni, zapobiegając jej wyparowywaniu oraz przenikaniu do głębszych warstw Hydrożelu potrafią wchłonąć ilość wody przekraczającą kilkaset razy ich pierwotną objętość. Gdy gleba wokół przeschnie, Hydrożel oddaje zgromadzoną wodę. W ten sposób poprawia zaopatrzenie rośliny w wodę i skutecznie chroni nawet podczas dłuższych okresów suszy. W praktyce nie tylko zwiększa to szanse na przyjęcie się przesadzonego drzewa, ale też pozwala nam zmniejszyć częstotliwość podlewania z zastosowania żeli potwierdzili Jerzy Kubiak (SGGW w Warszawie) i Andrzej Księżniak (Zakład Mikrobiologii Rolniczej, IUNG-PIB w Puławach), którzy w swojej pracy Przyrodnicze uwarunkowania zadrzewień na obszarach zurbanizowanych napisali tak:Produkowane w Polsce żele pozwalają ekonomicznie i ekologicznie poprawiać dostępność wody dla rośliny poprzez wprowadzanie do strefy korzeniowej odpowiedniej dawki żelu o wysokiej chłonności wody - nawet do 0,4 litra przez 1 gram preparatu. Dzięki żelom zmniejsza się u roślin stres suszy obserwowany w czasie braku długotrwałych opadów i zarazem poprawia się aktywność drobnoustrojów w strefie korzeniowej dzięki lepszej kondycji systemu korzeniowego rośliny. Z tego względu w dłuższych okresach czasu, w siedliskach trudnych dla wegetacji roślin, znacznie lepsze efekty wzrostowe obserwuje się u roślin, które mają zwiększoną, dzięki żelom, dostępność do wody w cechą HydroŻelu jest to, iż ulega on całkowitemu rozkładowi w ciągu około 5 lat. Będzie nam zatem służył w pierwszych latach po przesadzeniu drzewa, aż jego korzenie odpowiednio się zregenerują. Potem po naszym pomocniku nie pozostanie ani śladu. Jest to zatem sposób w 100% ekologiczny!Poza HydroŻelem, obecnie coraz częściej, zaleca się przy przesadzaniu drzew stosować szczepionki mikoryzowe. Szczególnie jeśli przesadzamy rośliny ogrodowe, które nigdy wcześniej nie były te zawierają żywą grzybnię mikoryzową grzybów, które w środowisku naturalnym (np. w lasach) współżyją z korzeniami roślin, zwiększając ich powierzchnię chłonną. Tym samym ułatwiają roślinom pobieranie z gleby składników odżywczych i poprawiają warunki wzrostu. Dla drzew mikoryza jest bardzo korzystna, pozwalając im na przetrwanie w niekorzystnych warunkach środowiskowych lub w warunkach dużej konkurencji z innymi gatunkami roślin (to dlatego w lasach drzewa rosną bez naszej pomocy, dodatkowego nawożenia i regularnego podlewania).Korzyści z zastosowania szczepionek mikoryzowych potwierdzają w/w badacze, którzy piszą tak: Z uwagi na fakt, że rzadko przesadzane są drzewa pochodzące z naturalnych środowisk, ważne jest (...) wykorzystanie grzybów mikoryzowych poprzez wprowadzenie odpowiedniej szczepionki do bryły korzeniowej drzewa. Drzewa posiadające bogatą mikoryzę na korzeniach, znacznie lepiej znoszą stres związany z tu zwrócić uwagę, że z bryłą korzeniową przenoszone są równocześnie i inne drobnoustroje (bakterie, grzyby) tworzące zespół organizmów wspomagających wegetację rośliny. Znaczne ograniczenie systemu korzeniowego rośliny przy przesadzaniu (przycinane jest do 80% korzeni) sugeruje potrzebę przeprowadzania mikoryzacji w trakcie przesadzania. (...)Dzięki lepszemu pobieraniu składników pokarmowych z podłoża przez rośliny mikoryzowe, zazwyczaj reagują one nie tylko większymi przyrostami w porównaniu do niemikoryzowych, ale i lepszym pokrojem, wybarwieniem i szczepionki mikoryzowej jest bardzo prostym zabiegiem. Wystarczy w czasie sadzenia bryłę korzeniową rośliny polać niewielką ilością preparatu. Biorąc pod uwagę, iż obecnie są już dostępne w pełnej gamie szczepionki mikoryzowe w małych opakowaniach (do zastosowań amatorskich), aż żal nie skorzystać z tej możliwości. Warto dodać jeszcze, że szczególnie zauważalne efekty daje zastosowanie szczepionki mikoryzowej łącznie z Hydrożelem. Nie tylko ze względu na lepsze zaopatrzenie samych korzeni drzewa w wodę, ale też zapewnienie w glebie wilgoci potrzebnej do rozwoju właśnie grzybni mikoryzowej. A zatem szczepionka mikoryzowa i Hydrożel to bardzo udana para, która wspomaga się nawzajem :-)Aby drzewo się nie przewróciło... Zanim korzenie przesadzonego drzewa ponownie się rozrosną i ustabilizują roślinę w glebie, drzewo niestety bardzo łatwo może się przewrócić (np. przy większym wietrze). Dlatego w pierwszych latach konieczna jest dodatkowa stabilizacja. Pień przywiązujemy do palików wbitych w ziemię W ogrodzie możemy to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy z nich to przywiązanie pnia do palików wbitych w ziemię. W zależności od wielkości drzewa i jego ustabilizowania w podłożu trzeba będzie użyć od 1 do 3 palików. Wbijamy je w podłoże pod lekkim kątem, aby były jak najdalej od bryły korzeniowej (wbite prostopadle tuż obok pnia, mogą z łatwością uszkodzić korzenie drzewa). Do palików pień drzewa przywiązujemy parcianą taśmą grubości około 4 cm (aby zminimalizować otarcia pnia od taśmy). Ten sposób doskonale sprawdza się przy stabilizowaniu niewielkich drzewek. Można też zastosować odciągi z trzech stalowych linek przymocowanych do pnia i zakotwiczonych w podłożu Kolejną metodą jest zastosowanie odciągów z trzech stalowych linek przymocowanych do pnia i zakotwiczonych w podłożu (haki wbija się w glebę podobnie jak śledzie do namiotu). Odciągi pozwalają ustabilizować już nieco większe drzewa, jednak zabierają dość sporo miejsca wokół drzewa, dlatego nie da się ich stosować w małych ogrodach przydomowych czy zbyt blisko sadzimy drzewo kupione z bryłą korzeniową w balocie, można też zastosować bardziej dyskretny sposób stabilizacji drzewa, jakim jest kotwienie w podłożu samej bryły korzeniowej. W tym celu, przed zasypaniem dołka ziemią, balot opasuje się taśmami, które z czterech stron mocuje się do dna wykopu za pomocą stalowych nadzieję, że zastosowanie powyższych zabiegów zapewni, iż przesadzone drzewa przyjmą się na nowym stanowisku i będą się pięknie rozrastać :-) Opracowano na podstawie: P. Syga, Sadzimy duże drzewa, Kwietnik, Nr118 (10/2004), s. 54 - 55; A. Zakrzewska, Udana przeprowadzka - Sztuka przesadzania iglaków, Kwietnik, Nr 165 (9/2008), s. 42 - 43 oraz J. Kubiak, A. Księżniak, Przyrodnicze uwarunkowania zadrzewień na obszarach zurbanizowanych (praca udostępniana na stronie Za pomoc w zredagowaniu tekstu dziękuję przyjaciołom: Gosi i Emilowi.
W sierpniu można już sadzić w ogrodzie rozsady ogrodowych roślin dwuletnich, wysianych w poprzednich miesiącach w inspekcie lub w pojemnikach. Jest to więc czas na rozsadzanie wysiewanych od maja do płowy lipca różnych gatunków, np.: malwy, dziewanny, goździka ogrodowego i brodatego, naparstnicy, stokrotki,
Grama Lubi podyskutować Posty: 112 Rejestracja: 2008-01-25, 05:25 Przesadzanie drzew. Jak przesadzać duże drzewa? Znajomy, z racji przebudowy tarasu,musiał pozbyć się 3-4 metrowej katalpy, która i tak rosła w złym miejscu, na szambie,ale rosła i miała się dobrze. Po wykopaniu okazało się,że ma system korzeniowy i zaryzykowaliśmy przeniesienie do naszego ogrodu. Posadzona została z pietyzmem, no i mam pytanie-kiedy wiadomo będzie, że wszystko to warte było zachodu? Kiedy katalpa rozwija pączki, jak zachowuje się tak duże drzewo po przesadzeniu i ile czekać, żeby dowiedzieć się, czy drzewo żyje?A może ktoś ma podobne doświadczenie i wie co robić, żeby się drzewo przyjęło? Pozdrawiam monikam Lubi podyskutować Posty: 153 Rejestracja: 2008-02-05, 18:49 Post autor: monikam » 2008-03-28, 07:24 Jeśli system korzeniowy nie został poważnie uszkodzony, to nie powinno by problemu. Szanse drzewa zwiększa porządne przygotowanie stanowiska: rozluźniona ziemia w dole do sadzenia , żyzne podłoże i porządne podlewanie. Być może w pierwszym roku nie będzie rosło imponująca (np. mało i drobne liście) - często rośliny idą najpierw w ukorzenianie. Właśnie po przyroście nowych liści i gałązek poznasz, czy i jak drzewo zaaklimatyzowało się w nowym miejscu. Ponieważ jest to duże drzewo, na podstawie własnych doświadczeń zalecam Ci zrobienie odciągów stabilizujących drzewo. Teraz sobie ładnie stoi, ale silny wiatr może je przewrócić, bo drzewo nie jest ukorzenione stosownie do wielkości. Może i to nie wygląda reprezentacyjnie, ale znacznie zwiększa szanse drzewa. monikam Lubi podyskutować Posty: 153 Rejestracja: 2008-02-05, 18:49 Post autor: monikam » 2008-03-28, 09:03 i jeszcze jedno. wszędzie piszą, że surmia (katalpa) jest wrażliwa na mróz. Dlatego w Polsce raczej poza prywatnymi ogrodami się jej nie spotyka często. W Austrii czy na południu Niemiec rosną natomiast na ulicach - wielkie drzewa!!!. Zebrałam kiedyś nasiona, ale nic mi z tego nie wyszło. Pewnie coś źle zrobiłam. Fakt, że rosła u sąsiada nie oznacza, że u Ciebie ma takie samo stanowisko. Porównaj, jakie miała a teraz ma stanowisko: czy jest słoneczne, osłonięte itp. 4-metrowe drzewo raczej będzie trudno zabezpieczać przed niekorzystnymi warunkami. W necie znajdziesz dużo na ten temat. Nadal uważam odciągi za konieczne. U nas sadziliśmy duże drzewa, większośc stała bez problemów, ale np. świerka wichura przewróciła kilka miesięcy po posadzeniu. Teraz po kilku latach podwoił wysokość. Polecają również przycięcie korony nawet, jeśli system korzeniowy nie został uszkodzony. Grazia Witamy na forum! Posty: 1 Rejestracja: 2008-09-22, 19:49 surmia - przesadzanie Post autor: Grazia » 2008-09-22, 22:16 Zamierzam przesadzic surmię ok. 2-letnią, ok. 1 m wysokości. Nie wiem kiedy najlepiej to zrobic? Jesienią, jak opadną liście, czy wczesną wiosną przed rozpoczęciem wegetacji? W jakim czasie roślina najmniej odchoruje przesadzanie? Bardzo proszę o radę. erazm Mistrz dyskusji! Posty: 724 Rejestracja: 2007-12-21, 15:47 Post autor: erazm » 2008-09-24, 07:39 Przesadź teraz ale koniecznie z jak największą bryłą korzeniowa. evqa Zagorzały dyskutant Posty: 353 Rejestracja: 2008-05-17, 19:24 Post autor: evqa » 2008-09-24, 09:57 Mam pytanie do naszych fachowców odnośnie przesadzania krzewów. Muszę przesadzić magnolię i ma za mało miejsca /nie pomyślałam o tym jak ją wsadzałam/, a jaśminowiec jest "molestowany" przez bramę gdy ta się otwiera i zamyka /bramy jeszcze nie było jak go wsadzałam/ Pozdrawiam Ewa fokka Witamy na forum! Posty: 3 Rejestracja: 2011-01-10, 18:34 przesadzanie drzew o kilka metrów - jak? za ile? Post autor: fokka » 2011-01-10, 19:28 Drodzy Ogrodnicy, Proszę serdecznie o radę. Na działce z przyszłą budową kolidują 10-letnie drzewa: sosny (proszę wybaczyć, nie znam gatunku), szczepiona brzoza, młode dąbczaki, świerk (a może to jodła? ). Łącznie trzy do sześciu drzew w zależności od wyboru lokalizacji budowy. Bardzo chciałabym je przesadzić w inną część działki. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki: - czy można i kiedy należy przeprowadzić taką operację w odniesieniu do każdego z wymienionych gatunków? - jak daleko od pnia i/lub systemu korzeniowego sosny oraz modrzewia można poprowadzić podjazd do garażu? - jak daleko od pnia i/lub systemu korzeniowego sosny oraz modrzewia można umieścić płytkie fundamenty pod drewniany dom bez piwnic? - czy ktoś z Was ma pozytywne i/lub negatywne doświadczenia w kontaktach z firmami specjalizującymi się w przenosinach drzew? z jakimi kosztami należy się liczyć? - do kilku firm już zwróciłam się z zapytaniami - na co zwrócić uwagę w kontaktach z nimi? Poniżej kilka zdjęć drzew. Zdjęcie 1. Jak daleko od pnia sięga bryła korzeniowa? Jaką odległość od ściany budynku przyjąć? Zdjęcie 2. Proszę serdecznie o wskazówki, jak operację przesadzania mogłoby znieść to drzewo: Zdjęcie 3. Przykładowa grupa roślin do przeniesienia: tuja i dwie stłoczone sosny. Czy można je bezpiecznie dla nich przesadzić? Zdjęcie 4. Szczepiona brzoza: Waszym zdaniem potrzebna będzie pomoc specjalistycznej firmy, czy w tym wypadku przesadzić samemu? Zdjęcie 5: Sosna: jak daleko może sięgać system korzeniowy? Pytanie jak wyżej: w jakiej odległości od pnia i korony może prowadzić podjazd do garażu? Dziękuję wszystkim sympatykom ogrodów i ogródków, Kasia rafaloku Administrator Posty: 1821 Rejestracja: 2007-12-06, 18:23 Post autor: rafaloku » 2011-01-11, 08:24 Zanim otrzymasz konkretne odpowiedzi dotyczące Twoich drzew, polecam lekturę tekstu w naszym poradniku: przesadzanie dużych drzew - na część pytań znajdziesz tu odpowiedzi. Rafał fokka Witamy na forum! Posty: 3 Rejestracja: 2011-01-10, 18:34 Post autor: fokka » 2011-01-11, 09:01 rafaloku pisze:Zanim otrzymasz konkretne odpowiedzi dotyczące Twoich drzew, polecam lekturę tekstu w naszym poradniku... Dziękuję gorąco, znam ten artykuł. Ale i przy nim się zastanawiam, czy przy przesadzaniu dość dużych już drzew (od dziesięciu lat na naszej działce) należy stosować szczepionki i hydrożele. Kasia rafaloku Administrator Posty: 1821 Rejestracja: 2007-12-06, 18:23 Post autor: rafaloku » 2011-01-11, 11:16 Uważam, że warto bo koszt szczepionek i żeli jest niewielki w stosunku do wartości przesadzanych drzew. Z drugiej strony jeśli gleby są wystarczająco wilgotne lub możesz zapewnić w pierwszym roku po przesadzeniu regularne nawadnianie, to żel nie jest niezbędny. Jeśli działka jest na terenach przyleśnych i gleba nie była nadmiernie traktowana chemią, to mikoryza prawdopodobnie też tam jest. Zresztą na zdjęciach drzewa wyglądają jakby im nic nie brakowało. Wydaje mi się jednak, że do tak dużych drzew nie obędzie się bez zatrudnienia firmy specjalistycznej, z koparką i czymś do transportu takich okazów. Wtedy oni doradzą jak zaopiekować się rośliną po przesadzeniu. Napisz może skąd mniej więcej jesteś (nie widzę, ale chyba nie podałaś tej informacji), to być może szybciej ktoś zarekomenduje firmę z Twojej okolicy. Ja niestety nie korzystałem z takich usług. Pozdrawiam Rafał fokka Witamy na forum! Posty: 3 Rejestracja: 2011-01-10, 18:34 Post autor: fokka » 2011-01-11, 11:33 Dzięki serdeczne, Rafale, za podpowiedzi. Jestem z województwa mazowieckiego (Łomianki pod Warszawą) - jeśli możesz polecić jedną z okolicznych firm, będę bardzo wdzięczna. Wszystkiego dobrego, Kasia
Należy pamiętać, że żywotnik (tuja) 'Smaragd' osiąga docelowo (po kilkunastu latach) 5-7 m wysokości, przy około metrowej szerokości. Potrzebują też dostępu do światła, więc najlepiej posadzić je na słonecznym stanowisku. Dlatego też, jeśli drzewa owocowe nie będą wpływały na ograniczenie wymagań i przestrzeni dla
Liczba postów: 61 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2004 Lokalizacja: Szczytno Nastrój: :) różany Witam szukałem odpowiedzi na forum lecz nie znalazłem, a mianowicie chcę przesadzić krzaki dzikiej róży konkretnie Rugowy. Nie wiem kiedy się za to wziąć, czy na jesieni jak spadną owoce, czy na wiosnę jak puszczą mrozy. Dodam ze są to małe krzaczki które maja zaledwie po garstce owoców, lecz nigdzie nie mogę znaleźć u siebie w okolicy rugowy, tylko samą canine wiec postanowiłem przesadzić do siebie na działkę. Wiem że powinno się sadzić w nasłonecznionym miejscu ale kiedy, i czy w ogóle można przesadzać ?????? Pozdrawiam Adam Liczba postów: Liczba wątków: 14 Dołączył: 05 2006 Lokalizacja: ....czy pozostanie wiosny tęsknota? Nastrój: Ktoś wie... Jeśli ktoś z forumowiczów ma doświadczenie lub wiedzę jak rozmnażać DR,kiedy i jak najlepiej rozsadzać, to ja chętnie skorzystam z tej wiedzy. Liczba postów: Liczba wątków: 9 Dołączył: 10 2005 Lokalizacja: okolice Sieradza Nastrój: ciepło-dereniowy Zamiast DR radziłbym różę pomarszczoną (fałdzistolistną) - Rosa rugosa. Ma większe owocki, mniej kolców i obficie owocuje. Rozmnożyc możesz z nasion (popytaj ogrodnika), lub kupic w jakiejś szkółce, podzwoń do okolicznych nadleśnictw, czasem mają. Można też wykopac małe, do ok. 0,5 m sadzonki późną jesienią lub lepiej wczesną wiosną zanim rozwinie liście. Ja swoją rugosę przywiozłem ze Szwecji rok temu w postaci małego pędu. Teraz on ci sobie wegetuje cichutko w kącie ogródka. Co do przesadzania, to klasyczne ogrodnicze terminy czyli jesień/wiosna są dobre - możesz to zrobić teraz wykopując i przesadzając kilka pędów. Krzysztof PS Oczywiście sawer ma rację - poluj na rugosę. Liczba postów: 61 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2004 Lokalizacja: Szczytno Nastrój: :) różany dzięki za odpowiedź niedługo biore szpadel i biore sie za przesadzanie Liczba postów: Liczba wątków: 14 Dołączył: 05 2006 Lokalizacja: ....czy pozostanie wiosny tęsknota? Nastrój: Ktoś wie... Mam do obsadzenia wyrwę-dół oddzielającą pole z sadem od nieproszonych gości (dół głęboki na 5-6 m i tyleż samo szeroki),który sam w sobie stanowi dobrą barierę a obsadzony dodatkowo "kolcami" będzie nie do przyszłości ma chronić (mam nadzieję) bardziej cenne krzaczki a jednocześnie posłuży jako materiał na wino. Materiał do nasady pobiorę z przydrożnego wału- jako materiał na wino ze względu na położenie krzaków odpada, choć widziałem amatorów " łatwej zdobyczy " nawet w tak ruchliwym miejscu.
Zwykle przyjmuje się, że tuje powinny zostać zasadzone w odległości przynajmniej 50 cm od ogrodzenia. Natomiast to pytanie zawsze najlepiej zadać bezpośrednio sprzedawcy sadzonek – zwłaszcza pracownikom szkółki roślin, którzy mają w tym zakresie dużo wiedzy i doświadczenia. Oczywiście to, w jakiej odległości sadzić tuje od
Łatwo się przyjmuje. Przesadzanie pieniążka jest bardzo proste. Nie ma specjalnych wymagań co do ziemi i nasłonecznienia. Pieniążki są popularnymi, niedrogimi prezentami. Fot. Niepodlewam Pieniążek jest rośliną pokojową. Znany jest też pod nazwami Pilea peperomioides, Pilea peperomiowata oraz UFO. Pieniążek jest popularnym, drobnym prezentem. Ma ponoć przynosić szczęście i pieniądze. Sprzedawany jest zwykle w malutkich doniczkach. Dlatego najpóźniej po 1-2 tygodniach potrzebne jest przesadzanie pieniążka. Podobnie można przesadzać starsze egzemplarze. Kiedy przesadzać pieniążki Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Krok 1: Wyjąć bryłę korzeniową Przesadzanie pieniążka zaczyna się od wyjęcia go ze starej, za małej doniczki. Najlepiej uchwycić dłonią roślinę u nasady, odwrócić do góry nogami i wyjąć wraz z bryłą korzeniową. Starą doniczkę można przeznaczyć do ukorzenienia młodego pieniążka. Będzie prezentem dla kolejnej osoby. Przesadzanie pieniążka zaczyna się od wyjęcia go ze zbyt ciasnej doniczki. Fot. Niepodlewam Krok 2: Ziemia Pieniążek i nie jest wybredny co do ziemi. Wystarcza mu zwykła, uniwersalna ziemia kwiatowa kupiona w sklepie. Na dnie można ewentualnie ułożyć drenaż, np. z keramzytu lub kamyków. Jednak nie jest to konieczne. Dla pieniążków najlepsze są doniczki średniej wielkości. Jeżeli przesadza się starszy egzemplarza, doniczka powinna mieć średnicę większą o 1-3 cm, niż poprzednia. Pieniążki nie są wybredne. Wystarcza im przeciętna ziemia. Fot. Niepodlewam Krok 3: Dołek Przesadzanie pieniążka zaczyna się od zrobienia dołka. Dołek powinien mieć taką głębokość, jak duża jest bryła korzeniowa. Dołek powinien być na tyle duży, by zmieściła się bryła korzeniowa pieniążka. Fot. Niepodlewam Krok 4: Sadzenie Bryłę korzeniową pieniążka wsadza się do dołka. Następnie lekko obsypuje się ziemią i ubija palcami dokoła. Pieniążka delikatnie obsypuje się ziemią. Fot. Niepodlewam Posadzony pieniążek. Fot. Niepodlewam Warto wiedzieć Pieniążek został odkryty dopiero na początku XX wieku w Chinach. Pieniążki są bardzo łatwe w uprawie i niewymagające. Wybaczają brak systematycznej opieki, podlewania, nawożenia. Dobrze rosną zarówno w słonecznych miejscach, jak w półcieniu. Przesadzanie pieniążka warto robić co rok, gdyż tracą ładny pokrój. Łatwo je także odmładzać przez ukorzenianie sadzonek. Ten sam pieniążek rok później. Po bokach ma bardzo dużo sadzonek. Fot. Niepodlewam
YYMDx.